„Kobieta, kobietka, kobieciątko…”

O kobietach można na wiele sposobów – mądrze, lirycznie, dowcipnie, złośliwie. Można połączyć te wszystkie sposoby, dorzucić szczyptę swady i sympatii, aby uzyskać efekt zabawnego, sympatycznego monologu, z którego obserwacjami trudno się nie zgodzić. Dlatego zgadzamy się; popieramy Bolesławę Fafińską „Fafę” i Jej kobietę, kobietkę kobieciątko…

SONY DSC